czwartek, 14 lutego 2013

Rozdział 15



Przeczytaj notkę pod rozdziałem.

Upłynęło już dwadzieścia jeden dni odkąd opuściliśmy naszą ukochaną Anglię. Musieliśmy przedłużyć pobyt w Stanach o kolejne czternaście dni, gdyż nakręcamy niektóre sceny do filmu. Tęsknię za dziewczynami, a szczególnie za Rachel, z którą ostatnio rozmawiałem pięć dni temu. W tym tygodniu jesteśmy strasznie zabiegani i wstajemy wcześnie rano, a wracamy do hotelu dopiero po 21, gdy przyjaciółka na pewno smacznie śpi. W końcu jest spora różnica w czasie między dzielącymi nas kontynentami.
Było mi przykro, gdy Rachel nie zgodziła się wylecieć z nami, ale nie mogłem być egoistą i zabrać ją innym, bliskim jej osobom. Jednakże jestem pewny, iż następnym razem wybierze się z nami, a Vanessa nie odmówi sobie spędzenia czasu z Andym, z którym zbliżyła się ostatnimi czasy. Cieszę się, że przyjaciele mają się ku sobie - tak, zaprzyjaźniłem się  z Van i wiem, że mogę jej ufać - chociaż dalej nie wiem, co jest między nią a Harrym. W sumie, chyba nikt jeszcze ich nie rozpracował. Zobaczymy, co przyniesie czas.
Wczorajszy dzień mogę spokojnie uznać za najlepszy, w ciągu niespełna miesiąca pobytu w USA. Po raz pierwszy wystąpiliśmy z piosenką Kiss You. Towarzyszyła przy tym niesamowita zabawa. Uśmiech sam wkrada się na twarz, gdy przypomnę sobie, jak szalał Harry. Dawno nie widziałem go tak pełnego energii. Przypomnieliśmy sobie, jak to jest występować na scenie, przed tak niesamowitą publiką, jaką niewątpliwie są Directioners. Już nie mogę się doczekać trasy Take Me Home, by móc znów robić to, co tak bardzo kochamy.

Stylistka skończyła właśnie mnie przygotowywać do wywiadu, więc korzystając z chwili wolnego czasu, sięgnąłem po telefon. Wybrałem ostatnie połączenie i przyłożyłem urządzenie do ucha. Słysząc kolejne sygnały, przestępowałem z nogi na nogę, przez co Niall skupił wzrok na mnie, unosząc jedną brew ku górze. Odwróciłem się do niego plecami i w końcu usłyszałem utęskniony głos.

- Payno! - Uradowała się przyjaciółka. - Opowiadaj, co tam u ciebie.
- Ciebie także miło słyszeć - zaśmiałem się krótko. - Zaraz mamy wywiad, ale znalazłem chwilę czasu, by zadzwonić. - Już miałem coś dodać, lecz usłyszałem męski głos zwracający się do Rachel po imieniu.
- Stęskniłeś się Batmanie?
 Mimo tego, że jej nie widziałem, dałbym sobie rękę uciąć, że właśnie cała promienieje i to wcale nie z mojego powodu.
- Fanki cię jeszcze nie poturbowały?
- Emm jest dobrze. - Przyłapałem się na tym, że zniżyłem głos i nie cieszyłem się, jak przed rozmową. - Jesteś teraz z kimś? - Musiałem zadać to pytanie, gdyż ręce zaczęły mi się pocić z nerwów. - Nie chciałbym przeszkadzać. - Dodałem szybko.
Ktoś położył mi rękę na ramieniu i nie musiałem się nawet obracać, by wiedzieć, kto to był. Intensywne perfumy, których używała tylko jedna osoba z naszego otocznia, owładnęły moje nozdrza.
- Właśnie jestem z Finnem, moim nowym chłopakiem. - Radosne słowa dziewczyny odbijały się echem w mej głowie.



Rachel zaczęła tłumaczyć, że miała mi o tym powiedzieć wczoraj, gdy oficjalnie zostali parą, lecz miałem wyłączony telefon. Więcej już nie słyszałem. Ciągle słyszałem te słowa - moim nowym chłopakiem. Serce odbijało mi się od klatki piersiowej z takim tempem, jak gdybym przebiegł maraton. Serce, które należało tylko do niej, straciło to, co było dla niego najważniejsze i opłakiwało stratę, raniąc mnie wewnętrznie. Wolną ręką złapałem się za głowę, wciąż nie mogąc uwierzyć w to, co właśnie usłyszałem.
Pożegnałem się z dziewczyną używając wymówki, że wywiad się właśnie zaczyna i drżącą ręką wyłączyłem komórkę.

- Co jest Liam? - Louis odwrócił mnie w swoją stronę.

Gdy zobaczył w jakim jestem stanie, nic nie powiedział, tylko przytulił mnie. Zaraz po nim dołączył Niall, który pewnie ciągle mi się przyglądał podczas rozmowy z Rachel. Następnie dołączyli Harry i Zayn, którzy także nie pytali, czemu jestem smutny. Właśnie dlatego jesteśmy piątką najlepszych przyjaciół. Niepotrzebne nam są słowa, bez tego wiemy, co dolega każdemu z osobna. Czy jest to radość, czy zmartwienie. Zawsze jesteśmy razem i nigdy się to nie zmieni.

- Będzie dobrze, stary. - Usłyszeliśmy ściszony głos Nialla.

Te jakże proste słowa sprawiły, że nasze usta wykrzywiły się w delikatnych uśmiechach. Oderwaliśmy się od siebie i wspólnie udaliśmy się na wywiad. Musiałem wdziać maskę radości i udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.


Jest już wieczór i właśnie dotarliśmy z Louis'em do naszego pokoju hotelowego, który dzieliliśmy z Andym. Mieszkamy razem, a Zayn Niall i Harry, drzwi obok. Natomiast Perrie i Eleanor zajmowały pokój po drugiej stronie korytarzu.
Jeśli chodzi o wywiad, to początkowo zapowiadał się normalnie, jak każdy inny. Jednak w pewnym momencie prezenterka spytała Lou i Zayna o ich dziewczyny. Wtedy, pomimo tego, że starałem się nie okazywać uczuć, przestałem się uśmiechać i spuściłem głowę, by nikt nie zobaczył, co się ze mną dzieje. Tylko Niall, który siedział przy mnie, niezauważalnie poklepał mnie po kolanie.

Zjedliśmy szybką kolację i już miałem iść pod prysznic, który poprzedzał sen, lecz Louis miał inne plany. Uznał, że to nasz przedostatni dzień pobytu w USA i nie możemy tego zmarnować. Postanowiliśmy wybrać się całą trójką do salonu tatuażu, a później zaprosić wszystkich do apartamentu i zrobić własną imprezę. Imprezę, na którą w ogóle nie miałem ochoty...


*Rachel*

Myślami ciągle krążę wokół wczorajszej rozmowy z Liamem. Nie daje mi spokoju to, że nie pozwolił mi wytłumaczyć wszystkiego. Rozumiem, że mógł być w szoku, w końcu jeszcze zanim wylecieli, nie zamierzałam się z nikim spotykać. Zastanawia mnie tylko, czemu nic nie powiedział. Pewnie myślał, że spławi mnie wymówką o wywiadzie. Może chłopcy kupiliby to, jednak mnie to nie przekonało. Znam go aż za dobrze i wiem, że coś było nie tak, jak być powinno. Nie powinnam się dziwić, że tak zareagował. Muszę przyznać, że nie zachowałam się fair wobec przyjaciela, nie mówiąc mu wcześniej o Finn'ie. Prawda jest taka, że bałam się zapeszać. Nie byłam pewna, co wyjdzie z naszych codziennych spotkań, aż do wczoraj, gdy przystojniak Harries pocałował mnie i zostaliśmy parą.

Finna poznałam następnego dnia po spotkaniu Jacka w galerii, prawie trzy tygodnie temu. Spędzałyśmy ten dzień z Van, jak każdą sobotę. Byłyśmy akurat u niej w domu i przeglądałyśmy portale plotkarskie, w których aż huczało od "romansu" Harryego z Taylor Swift. Miałyśmy niezły ubaw, gdy zobaczyłyśmy zdjęcia Stylesa opuszczającego z rana hotel piosenkarki. Vanessa wyśmiewała się z niego, a szczególności z tego, że jest strasznie niewyżyty i nawet miesiąca nie potrafi wytrzymać bez zaspokajania potrzeb seksualnych. Nie wiem ile było w tym czystej zabawy, ile prawdziwości ich związku, ale dopóki Harry sam tego nie potwierdzi, nie zamierzałam się tym zamartwiać. Jeśli byli szczęśliwi, to pozostało nam tylko wspierać go w tym związku, a jeśli to tylko sex, to ich sprawa, są dorośli.
W pewnym momencie, w karcie, w której był włączony Facebook przyjaciółki, pojawiło się powiadomienie. Dziewczyna leniwie przełączyła na stronę i dostrzegłyśmy zaproszenie na imprezę organizowaną, tego samego dnia przez Jacka. Zaproszone były wszystkie osoby z klasy i parę innych, oprócz mnie. Można powiedzieć, że nie istniałam, gdyż jako jedna z nielicznych osób w moim wieku, nie posiadałam konta na takich portalach jak Facebook, czy Twitter.

Nie miałyśmy żadnych planów, więc wybrałyśmy się na domówkę. Tam właśnie poznałam bliźniaka Jacka - Finna Harriesa. Chłopak wpadł na mnie, rozlewając drinka na nową koszulę. Byłam wściekła na osobę, która zniszczyła mój strój. Jednak, gdy spojrzałam w te hipnotyzujące, zielone oczy, które przenikały mnie na wskroś, zatonęłam w nich. Był bardzo podobny do organizatora imprezy. Szatyn, zielone oczy, przepiękny uśmiech, lecz było w nim coś, co sprawiało, że był jedyny w swoim rodzaju. Zdecydowanie nie można powiedzieć, że był tylko przystojny. Zdecydowanie nie wyglądał na "bad boya", a wręcz przeciwnie.
Chłopak przeprosił mnie, przywracają przy tym do żywych. Przedstawił się jako brat Jack'a i zaproponował pożyczenie czegoś ze swojej szafy.

Przez następne trzy tygodnie nieustannie pisaliśmy ze sobą i wychodziliśmy w różne miejsca. Oczywiście tęskniłam za bandą świrów, którzy mieszkali dom obok, ale dzięki Finnowi wszystko było prostsze. Dodatkowo zyskałam kolegę z klasy, gdyż z drugim Harriesem i Van wspólnie spędzaliśmy czas, a to u chłopców, a to w kręgielni. Co do tej dwójki, to nic między nimi nie było. Jak to Allen uznała, Jack to słodki chłopak, który nie jest w jej stylu i niech się cieszy, że w ogóle może przebywać w jej towarzystwie. Słysząc to, automatycznie wywróciłam oczyma.
Całe szczęście chłopcy jutro wracają ze Stanów i będę mogła porozmawiać z Liamem, jak i również z Zayn'em. Byłam zła na Malika i to bardzo, ale stęskniłam się za naszymi rozmowami w oknach. W końcu dotarło do mnie, że chłopak nie miał na celu okłamywać mnie, co do jego związku. Był postawiony pod mur, gdyż miał za zadanie milczeć w tej sprawie, tak samo, jak reszta zespołu.

Przewróciłam się na brzuch i z telefonem trzymanym w dłoni, wysłałam wiadomość do swojego chłopaka. Poczekałam parę sekund i dostałam odpowiedź, na którą automatycznie się uśmiechnęłam, a serce zabiło szybciej. Zrobiłam sobie zdjęcie, które odesłałam mu w formie linku. Po chwili poczułam wibracje, które oznajmiły nadejście wiadomości. Odczytałam: Tak wiem kochanie... Też za Tobą tęsknię. Następnie doszedł link, który szybko załadowałam w przeglądarce, w telefonie. Na wyświetlaczu pojawił się gif z Finnem układającym dłonie w serce. Ten widok sprawił, że zapragnęłam się z nim zobaczyć, więc umówiliśmy się w parku za godzinę.
Pomimo tego, że dochodziła 21, rodzice zgodzili się na spotkanie z chłopakiem. Oboje polubili go i wierzyli, że przy nim nic złego mi nie grozi. Ubrałam ciemnozieloną kurtkę, sięgającą połowy ud, brązowe kozaki i tego samego koloru czapkę oraz rękawiczki. Do torby, którą przepasałam przez ramię schowałam telefon oraz najpotrzebniejsze rzeczy. Było już ciemno, ale pomimo tego, uznałam, że się przespaceruję.
Wolnym krokiem ruszyłam w stałe miejsce spotkań z brunetem, po drodze obserwując przepięknie ozdobione białym puchem gałęzie drzew. Lampy oświetlające dzielnice, sprawiały, że śnieg, który niespodziewanie spadł dwa dni temu, lśnił w ich blasku. Czułam się wspaniale. W końcu potrafiłam się cieszyć z tak mało istotnych rzeczy i nie przejmować się przeszłością. Odzyskałam przyjaciela, przy okazji zyskałam dwójkę innych, mam wspaniałego chłopaka i paczkę zwariowanych znajomych. Czego można chcieć więcej? Życie wprost idealne. Może w końcu Bóg się nade mną ulitował i stwierdził, że wystarczająco dużo już wycierpiałam. Być może postanowił wdrążyć trochę światła w ciemność spowodowaną bólem.
Przystanęłam przy marmurowej fontannie, gdzie ostatnio widziałam się z Finnem. O tej porze mało osób znajdowało się w parku, więc większość dziewczyn na moim miejscu pewnie nie odważyłoby się czekać samotnie. Jednak nie byłam, jak wszystkie dziewczyny i wierzyłam, że szczęście mnie nie opuści. Minęło mnie kilka radosnych par, ale nie zabrakło również podejrzanych mężczyzn, maskujących się czarnym strojem.
Wyjęłam komórkę z torby i sprawdziłam godzinę. Według zegarka do spotkania zostało jeszcze trzydzieści sześć minut, więc schowałam urządzenie i wbiłam wzrok w niebo. Białe kropki migotały w kosmosie, sprawiając, że atmosfera stała się romantyczna.

<Loved You First>

Starałam się odszukać Mały Wóz, gdy ktoś zakrył mi oczy dłońmi. Zdziwiłam się, że Finn zjawił się tak szybko, gdyż zazwyczaj się spóźniał, ale ciężko było go przewidzieć. Uśmiechałam się tak szeroko, że jeszcze kilka milimetrów i końce sięgałyby uszu. Odwróciłam się przodem do chłopaka i nie spoglądając na jego twarz, bez problemu odnalazłam jego usta, wpijając się w nie. Gdy moje warki dotknęły jego, poczułam, jak fala gorąca zalewa mnie od środka. Finn był jakby zszokowany i początkowo nie odwzajemnił pocałunku, więc delikatnie musnęłam jego dolną wargę. Tym razem poczułam, jak chłopak rozchyla usta i całuje z wielką pasją. Tak, jakby miałby być to ostatni raz w jego życiu.
Przyjemny dreszcz przeszedł po plecach, a w podbrzuszu poczułam to samo uczucie, co parę lat temu. Nagle przez umysł przeleciał mi krótki filmik, przedstawiający dwójkę przyjaciół, imprezę i dużą ilość butelek z alkoholem. Te wspaniałe usta, dotyk, który sprawiał, że przestawałam myśleć o całym świecie. Teraz były to te same, delikatne wargi, które pieściły moje z czułością i czymś jeszcze, czego nie potrafiłam odgadnąć. Byłam jak w transie. Jego pocałunki odbierały mi zdrowy rozsądek, więc dalej wciągałam się w tę chwilę przyjemności.
Tym razem nowe obrazy zagościły w mej podświadomości. Finn, który był moim chłopakiem i zdecydowanie nie był mi obojętny, nasi wspólni przyjaciele, NASZA przyjaźń... Nie mogłam tego wszystkiego tak po prostu zniszczyć. Nawet jeśli w tym momencie czułam się wspaniale, a ciepło, które biło od zadowolonego serca, ogrzało całe ciało.
Coraz bardziej angażowaliśmy się w pocałunki, więc zebrałam się w sobie i oprzytomniałam. Oderwałam się od chłopaka i spojrzałam na niego zakrywając usta dłońmi. Nie wiem czemu, ale mimo wszystko, do samego końca miałam nadzieję, że jestem z Finnem w tym momencie i to tylko mój umysł płata mi figle.

- Co ty tu robisz? - Wyszeptałam, wbijając wzrok w ziemię.
Dopiero teraz poczułam słoną ciecz spływającą po mych policzkach.


__________

Heeeeeej! I jak wrażenia? :D Nie jestem zadowolona... W głowie miałam super wizję tego rozdziału, ale jak zabrałam się za pisanie, to... wyszło jak wyszło ;/ Zaskoczyło Was zaskoczenie, czy może spodziewałyście się, że tak obrócą się sprawy? Nie będę się rozpisywać, bo wiecie, że dziękujemy za wszystkie komentarze itd. :D Ale mam jedno, bardzo ważne pytanie... Co sądzicie o tym, aby założyć zakładkę: Zwiastuny rozdziałów ? Zakładka zaczęłaby działać od przyszłego rozdziału. Tzn. zwiastuny każdego następnego rozdziału pojawiałyby się na 2 dni po dodaniu rozdziału. Np. następny rozdział będzie 16, więc 2 dni po nim, będzie zwiastun rozdziału 17, itd. Co Wy na to? :) Jeśli nie wyrazicie zdania, będzie to równoznaczne z tym, że nie chcecie, aby były "zwiastuny".

Czytasz = komentujesz 
:)

42 komentarze:

  1. Świetny rozdział, nie spodziewałam sie takiego obrotu sprawy :o
    Jestem ciekawa z kim na końcu całowała się Rachel :D A co do zwiastunów jestem jak najbardziej za :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no ciekawe z kim Rechel się całowała :D A co do zwiastunów, to dobry pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na 1000 % to był Liam .

      Usuń
  3. Super rozdział ;) Bardzo udany według mnie ;) Dobry pomysł ze zwiastunami!

    http://letmeloveyou1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj.. coś mi się wydaje, że Rachel całowała się z Zaynem albo Dylanem. *___*

    OdpowiedzUsuń
  5. Znowu ja. xd
    Jeśli chodzi o zwiastuny to bardzo dobry pomysł! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie no serio w takim momencie czekałam na rozdział i sie nie zawiodłąm jest wspaniały czekam na kolejny i zwiastuny to dobra rzecz :P zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. Świeetny jest! :D I mnie ciekawi z kim Rachel się całowała :p
    A co do zwiastunów to dobry pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim zdaniem to jest świetny pomysł z tymi zwiastunami :)A tak po za tym to świetny rozdział :D Wpadnij do mnie na bloga w prawdzie dopiero zaczynam ale może coś z tego wyniknie http://i-love-1-direction-opwiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na moje to Rachel całowała się z Liamem ;P
    Rozdział świetny i czekam na nn :)

    OdpowiedzUsuń
  11. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa z kim się ona całowała !? Kurczę, ten Finn jest taki słodki ! No ! Z kim ?! nie daj nam długo czekać !

    OdpowiedzUsuń
  12. Hohohoho, ale się dużo podziało :D Rozdział zajebisty, co ty piszesz że wyszło jak wyszło? Świetnie wyszło! :D Ciekawe z kim się całowała, było by bekowo gdyby to przez przypadek Finn zobaczył xD Czekam na następny rozdział <3 I możecie dać zwiastuny z chęcią zobaczę :D

    OdpowiedzUsuń
  13. OMG!!!! Pisz dalej i to szybkooo!!! Kocham twojego blooogaaaaaa!!!!! <333

    OdpowiedzUsuń
  14. Rozdział świetny (tak jak wszystkie twoje rozdziały) nie spodziewałam się takiego obrotu ( no może troszeczkę). Co do tej zakładki...jest to świetny pomysł! Naprawdę! Czekam na następny, ponieważ jestem ciekawa jak się to potoczy dalej.:D
    http://changed-my-mind-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  16. świetny rozdział!! a pomysł z tą zakładką jest całkiem spoko, ja jestem za :D
    czekam na next ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Zajebiste *___*
    Kurcze takego obrotu spraw to się nie spodziewałam *__*
    Ale czemu one płacze ?? O_o
    Niech Rachel bęzie z Li !!!! pliss !!
    A pomysł z zakładką jest świetny :D
    Pisz szybko dalej ;*
    Pozdrawiam i życze duuużo weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiedziałam, że to nie był Finn! Po prostu wiedziałam! Teraz wydaje mi się, że to Liam. Zayn na pewno nie, bo on ma zawsze zarost i by rozpoznała, a Payne nie. Kurde jak mogłaś przerwać w takim momencie?!
    Co do tych zwiastunów... Mi to obojętne czy one będą czy nie. ;)

    Pozdrawiam Mila z the--end-of-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Suuper ... <3 mi sie wydaje ze całowała sie z Zaynem... ale nie jestem pewna. :) A co do zwiastunów bardzo fajny pomysl :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny rozdział! Czekam na następny! Zapraszam na mojego bloga http://dream-love-friendship.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny rozdział! <3
    Czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  22. Co będzie dalej ? Z kim całowała się Rachel ! Proszę dodaj następny rozdział bo ten jest świetny , a ja niestety jestem bardzo niecierpliwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. oo tak jak najbardziej za !!! xx

    K.CL

    OdpowiedzUsuń
  24. Nominowałam cie do The Verastile Blogger http://dream-it-is-my-life.blogspot.com/ ! ; D

    OdpowiedzUsuń
  25. świtny blog czkeam nn .Mogłabyś odwiedzić : http://koffyou.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Super <3 Czekam na nexta ....
    P.S. zostałaś nominowana do The Versatile Blogger więcej na: http://vas-happenin-boy.blogspot.com/2013/02/the-versatile-blogger.html :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapraszam do mnie : http://canyouhearme-thewanted.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Błagam powiedz, ze ona calowala sie z Zaynem <33 ale Finn też jest słodki :3
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny rozdział, końcówka strasznie trzyma w niepewności... Coś mi się wydaję, że pan z końcówki to Liam, ale nie zapeszam. ; )

    Jeśli chodzi o zwiastuny - bardzo fajny pomysł. Jestem jak najbardziej 'za'.

    Kiedy można spodziewać się następnego rozdziału? :)

    Pozdrawiam. xx

    OdpowiedzUsuń
  30. Całowała się z Liamem, całowała się z Liamem! Yeahh! ;D
    Skąd mam 100% pewność, ze to był Payne? To łatwe.
    " Nagle przez umysł przeleciał mi krótki filmik [...]Te wspaniałe usta, dotyk, który sprawiał, że przestawałam myśleć o całym świecie. Teraz były to te same, delikatne wargi ". TE SAME ! Jedyne wspomnienia jakie ma Rachel z jej obecnymi znajomymi to wspomnienia z Liamem :D Jestem mądra #lol
    ale się strasznie cieszę *.* niech Finn to zobaczy i z nią zerwie, a ona będzie z Li xD oj dobra, róbcie jak chcecie ;D Tylko dlaczego ona tam płakała? :c
    czekam na następny :)
    Kina ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. K O C H A M C I Ę!!! ♥ Jesteś chyba jedyną osobą, która uważnie czyta rozdziały! :D

      Usuń
    2. hahaha na pewno nie jedyną ;D ja też Cię/Was kocham, za tego bloga <33

      Usuń
  31. Świetny rozdział. Ciekawe z kim sie całowała.
    +Nominowalam cię do Versatile Blogger
    http://you-only-livee-once.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Ale końcówka...! Dodaj szybko kolejny, bo nie wytrzymam :) hahaha... :)

    Ten "ktoś" na końcu to raczej Liam. (tak mi się wydaje po tym jednym fragmencie o tych wspomnieniach)<3

    Czekam na kolejny <3
    PS. Co do tych "zwiastunów" to jestem jak najbardziej za :) <3 Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Super , nareszcie dodaliście . Fajnie by było z zwiastunami .

    OdpowiedzUsuń
  34. Rozdział jak zawsze cudowny <33
    Przepraszam za spam ale na moim blogu wyszedł prolog i chciałabym żebyś skomentowała <3

    http://truly--madly--deeply.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. To Liam, tak?
    Tak czy inaczej mam nadzieję, że to on <3
    Świetny blog, świetne opowiadanie. Widać, że bohaterowie ciągle się rozkręcają. Ciekawe tylko co wymyślisz z ich losami w dalszej kolejności, co;p
    Nie mogę doczekać się nexta;)

    Czekam, pozdrawiam i zapraszam do siebie;*

    stereo-soldier.blogspot.com
    rock-me-tonight.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam nadzieję, że to był Liam :)

    Ten blog jest zajebisty *_*

    Przepraszam za spam, ale zapraszam cię na mojego bloga
    Mam narazie tylko 3 rozdziały, ale mam nadzieję, że ci się spodoba
    http://think-about-it-and-be-your-self.blogspot.com/

    Czekam na NN

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedy można spodziewać się 16 rozdziału? :3

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam problem, rzadko kiedy rozróżniam kto mówi. Rób takie : Oczami Rachel, albo : Oczami Louisa.
    Będzie łatwiej

    OdpowiedzUsuń